8.12.17

Mikołajki na czterech łapach | Tequila




Za oknem szaro i buro, pomimo godziny 14:00. Siedzę przy biurku owinięta w koc jak naleśnik i staram się nie usnąć. Serio, jestem tak wyprana z energii przez tę pogodę, że najchętniej zapadłabym w sen zimowy jak miś. Mam w zanadrzu napisanie jeszcze jednego posta, prawdopodobnie dodam go na dniach. Czeka mnie ciężki miesiąc, bo jak nie jestem w pracy to na uczelni i w moim słowniku przestało występować wyrażenie "wolny dzień".

29.11.17

Listopad w obiektywie


Kolejny miesiąc minął w mgnieniu oka. Do końca roku pozostał miesiąc, co oznacza też koniec mojej współpracy z empikiem. Wydarzenia ostatnich dwóch tygodni sprawiły, że nie mam ochoty więcej spędzać czasu z takimi ludźmi. Szkoda czasu na rozpisywanie się. Decyzja podjęta, teraz ubiegam się o pracę w zawodzie.

16.11.17

POŻEGNANIE JESIENI



Czekałam na tę sesję ponad tydzień i z każdym kolejnym dniem zbliżającym mnie do spotkania mój stres odnośnie pogody wzrastał. Bałam się, że będzie zimno, brzydko i mokro, co skutecznie pokrzyżowałoby nasze plany. Gdy dzisiaj rano się obudziłam, spoglądając za okno - wpadłam w euforię. Wprawdzie mgła była potężna, ale po dojechaniu na miejsce prawie tarzałam się ze szczęścia w liściach. Mgła, przebijające się przez nią piękne słońce i przyjemny chłód, pozwalający na poruszanie się bez kurtki. 
 
Designed by Beautifully Chaotic