28 days

Myśl o wakacjach dodaje mi siły. Tyle lat nie byłam nad morzem, że teraz na samą wzmiankę o tym kicam z radości jak dziecko. W ciągu ostatnich czterech czy pięciu lat jeździłam tylko w góry, a nad morzem byłam ostatni raz w wieku 18 lat i to za granicą. Bałtyk widziałam uwaga - 3 razy w życiu i tylko raz nie byłam tam przejazdem. Ale będąc wtedy małą wypierdką, nie wiele pamiętam z tego wyjazdu. Dlatego, gdy nie wypaliły nam w tym roku wakacje w Chorwacji, od razu zarezerwowaliśmy hotel nad polskim morzem. Już widzę siebie na plaży o zachodzie słońca z butelką somersby w łapkach. Aż chce się żyć. Tylko do pracy nie chce się iść.

W pracy sajgon i wojny o grafik sierpniowy. Jak zwykle dyrektorka popłynęła w siną dal, a my dostajemy białej gorączki, bo jeśli myśleliśmy, że czerwiec był ciężki to sierpień sięga zenitu. Pierwsze dwa tygodnie to jakiś zupełny szał, w domu będę okazyjnie, na noc jak w hotelu. Ale próbuję się pocieszyć, że to ostatni miesiąc, bo po urlopie zamierzam opuścić empik. Szkoda mi będzie odchodzić od tak super ludzi, ale nie mam wyjścia. Czas się ustabilizować i wrócić do pracy w zawodzie albo przynajmniej do odpowiadającej moim studiom. Empik nie oferuje jednak za wiele, a nie będę tracić czasu na taką pracę, skoro mogę iść i rozwijać się gdzieś indziej. Za lepszy hajs.

Także ten, 28 dni do wakacji. 
Wytrzymam!


4 komentarze

  1. Morze, nasze morze... zawsze było mi o wiele bliższe niż góry, dlatego Twoja urlopowa wizja wywołuje uśmiech :) Na razie nie będę życzyć powodzenia odnośnie nowej pracy, żeby nie mącić tego błogiego nastroju :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pozazdrościć :) Ja na wakacjach nie byłam już z jakieś 10 lat ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nad morzem byłam 2 razy w życiu jako dziecko wiec ten zbyt wielu rzeczy nie pamiętam :x i zazdroszczę Ci wakacji ! Wypoczywaj ile wlezie :D
    A co do pracy.. jeżeli się w niej męczysz i możesz iść do lepszej to pewnie - korzystaj z okazji ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak praca w zawodzie, wiem to sama po sobie. Zbiera się doświadczenie i pewność w tym co się robi. 27 już dni szybko zleci, zobaczysz :) My w tym roku zrezygnowaliśmy z wakacji (grillowanie na działce się nie liczy :P), ale w przyszłym roku jak wyruszymy w podróż poślubną to długo nas nikt nie zobaczy :D :D

    OdpowiedzUsuń