27.8.17

Łebskie wakacje | Dzień pierwszy

Łeba powitała nas okrutną ulewą i deszczem. Byłam na to jednak przygotowana, więc chwilowe załamanie pogody nie wytrąciły mnie z równowagi, a zanim przestało padać - zdążyliśmy odespać podróż. Pokoik mamy malutki, ale ładny i przyjemny, z własnym balkonem. Pensjonat znajduje się na obrzeżach miasta z dala od zgiełku i turystów. Do plaży mamy może 10 minut samochodem lub 40 minut spacerkiem. Na poznanie okolicy wzięliśmy jednak auto, bo nie wiedzieliśmy w którą stronę się udać na obiad. Knajpy znaleźliśmy szybko, ale z parkingiem było gorzej. Pomijam fakt wolnych miejsc, ale wszystkie WSZYSTKIE parkingi były płatne, nawet te pod samymi restauracjami. Wiadomo, normalna rzecz, jednak wydawało mi się, że pod knajpą nie powinno się już płacić za parkowanie. Może to tylko moje zdanie, aczkolwiek udało nam się, bo przy parkomacie okazało się, że płaci się tylko od poniedziałku do piątku, weekendy za friko. 


Na nasze nieszczęście trafiliśmy na lokal, którego bym nie poleciła nikomu kto chce dobrze zjeść. Carbonara smakowała jak śmietana z rozgotowanym makaronem, a kurczak z frytkami taki sobie. Dupy nie urwały, obsługa też nie. Panienki bardziej zainteresowane swoimi srajfonami, po czym strzelały głupie miny, gdy upomnieliśmy się dwukrotnie o terminal. Wyglądały na zirytowane brakiem napiwka. Powstrzymałam się jednak przed komentarzem odnośnie miny jednej z nich i podjarana jak dzieciak ruszyłam galopem na plażę. Gdy zobaczyłam morze to byłam bliska rzucenia się z wrzaskiem w fale jak małe dziecko. W ostatniej chwili zachowałam powagę 24 letniej, dojrzałej kobiety i eleganckim krokiem zbliżyłam się do wody. 

Wystarczyło dosłownie parę minut na plaży, by zeszło ze mnie całe napięcie ostatnich tygodni. Smutki odeszły, nerwy zniknęły, a ciężar wiszących nad głową negatywnych myśli magicznie odpłynął razem z falami. Gdybym mogła to zostałabym tu na stałe, jeśli tylko mój umysł miałby być tak czysty i spokojny. 






















Podziel się tym wpisem z innymi:

5 komentarzy:

  1. Jak tam pięknie, rób dużo zdjęć Kochana fajnie się je ogląda :D Dzięki temu może poczuje się, że byłam z wami na tych wakacjach :D

    Poza tym odpoczywajcie i cieszcie się sobą <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie śliczne zdjęcia. Aż mi zrobiłaś ochotę na gofra.:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki klimat koi nerwy i relaksuje :) Morze jest świetne!
    Piękne widoki, bardzo urokliwe miejsce.
    W Łebie byłam kiedyś jako dzieciak i chętnie bym odwiedziła to miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Morze ma w sobie coś magicznego :)
    Chociaż ja już powoli tego nie dostrzegam, pewnie dlatego, że mam je na co dzień :)

    Bawcie się dobrze!

    OdpowiedzUsuń

 
Designed by Beautifully Chaotic