Październik w obiektywie #1

Jesienny chłód powitał nas razem z nadejściem kolejnego miesiąca i nawet, gdy świeci słońce to czuć już powiew zbliżającej się zimy. Zdecydowanie uwielbiam ten moment w roku, chyba nawet bardziej niż wiosnę. 

Pomimo deszczowego tygodnia, wczoraj udało wyjść mi się z domu, zrobić parę zdjęć. Nic szczególnego, nic konkretnego. Ale takich póki co mam najwięcej. Na szczęście w sobotę wybieramy się na Babią Górę to liczę, że przywiozę mnóstwo pięknych fotek. Oby tylko pogoda nam dopisała i nie padało, bo zimno może być. 

Jutro mam kolejną rozmowę o pracę, jako pracownik biurowy w dużej firmie finansowej. Na szczęście stanowisko to nie wymaga kontaktu z klientem, a jedynie z bankami i samą dokumentacją. Nie znalazłam żadnych tragicznych opinii na ich temat w porównaniu do trzech poprzednich firm, gdzie mnie zaproszono ostatnio. Nie nastawiam się w żaden sposób do tej rozmowy, jestem jedynie ciekawa co oferują. Odezwali się po miesiącu od otrzymania CV i nie wiem czy tak długo trwa u nich rekrutacja, ktoś im się nie sprawdził czy może jednak chodzi o same warunki wewnątrz firmy. Póki mam pracę to nie jestem zdesperowana, więc jeśli faktycznie nie zaproponują czegoś konkretnego to sobie odpuszczę. Wolę nie ryzykować, zwłaszcza przed świętami. 

Za chwilę zbieram się do pracy z nadzieją, że szybko minie dzisiejsza dniówka, a Was zostawiam z wczorajszymi fotkami. 













5 komentarze

  1. Jak to nic szczególnego?!:O Zdjęcia jak zawsze piękne i zachwycają.
    Sama chętnie bym się chętnie gdzieś wybrała w weekend, ale niestety czeka mnie siedzenie na uczelni :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesienne zdjęcia są zawsze takie klimatyczne! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na rozmowie, a zdjęcia wyszły taaaak jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń