14.11.17

KĄCIK FILMOWY | Październik



Uznałam, że otworzę nowy dział na blogu dotyczący filmów. O książkach nie będę pisać, może sporadycznie, gdyż takich blogów jest pierdyliard, a ja w ostatnich tygodniach mało czytam. Jak już mam chwilę to od razu ładuję się przed telewizor z paczką popcornu wchodzącego w zęby czy paluszkami, które potem mam pokruszone po całym łóżku. 


W październiku obejrzałam dwa filmy z moich ulubionych serii. Wprawdzie jeden tytuł z paromiesięcznym opóźnieniem, z kolei drugi widziałam dzień po premierze. Na oba filmy czekałam trzęsąc portkami. Mogłabym te filmy oglądać do śmierci i jeszcze dłużej. 

THOR: RAGNAROK
Premiera w Polsce miała miejsce 25 października. Ja poszłam do kina dzień później i byłam w szoku, bo sala była niemal pusta. Zaledwie 3/4 rzędy były zajęte. Większość osób z kolejki, gdy staliśmy po bilety wybierała się na Botoks. 


To trzecia część serii o Thorze, tym razem jednak akcja rozgrywa się daleko od Ziemi. Poznajemy nowych bohaterów, w tym ciemny charakter, starszą siostrę Thora i Lokiego - Helę. W tej roli wystąpiła Cate Blanchett i wierzcie mi - była wspaniała. Za samą aktorką nigdy specjalnie nie przepadałam, ale świetnie się sprawdziła w roli owładniętej chęcią zemsty bogini. Do obsady dołączyła również Tessa Thompson jako Walkiria, Jeff Goldblum w roli Arcymistrza, najbardziej barwnej postaci w filmie oraz Karl Urban jako Skurge, poboczna postać mająca jednak swoje "3 grosze" w historii. 

Zanim minęła połowa filmu, byłam już poryczana ze śmiechu. Sceny były przesiąknięte humorem i absurdem. Była to najmniej poważna część ze wszystkich, nastawiona głównie na rozbawienie widza. Idąc na ten film nastawcie się na świetną zabawę i zrezygnujcie z doszukiwania się poważnego kina. Nie dostaniecie go. Jest to idealny tytuł na wieczór z przyjaciółmi, poprawę humoru lub po prostu z drugą połówką, która nie chce komedii romantycznych. 

Jeśli nie oglądaliście poprzednich części to polecam od nich zacząć, a także dorzucić Avengers. Nie jest to koniecznością, ale w Ragnaroku jest wiele powiązań i zabawnych momentów nawiązujących do wydarzeń z poprzednim filmów. 

PIRACI Z KARAIBÓW: ZEMSTA SALAZARA
Od premiery minęło pół roku, aczkolwiek emocje wciąż nie ostygły. Nawet, gdy rozmawiałam ze znajomymi na temat wydarzeń z filmu, wciąż byli podekscytowani. A raczej kobiety, mężczyźni niespecjalnie. Oglądając film, na pewno będziecie wiedzieć dlaczego. 



Jest to piąta część Piratów, ponownie nawiązująca do losów Elizabeth i Willa Turnera. Poza naszym ukochanym Sparrowem w filmie pojawia się nastoletni syn wyżej wymienionej pary, który postanawia uwolnić ojca od klątwy. Henry, bo tak ma na imię - odnajduje Jacka, poznaje piękną Carinę o akcencie, który wibruje w głowie jeszcze długo po wypowiadanych przez nią słowach - po czym wszyscy wyruszają w morze. Ale nie ma tak łatwo, musi być ten Zły. W roli czarnego charakteru występuje Javier Bardem - wciela się w postać tytułowego Salazara. Uwięziony przed kilkoma laty przez młodego Jacka Sparrowa, wydostaje się na wolność i... postanawia się zemścić wraz ze swoją załogą. 

Film pełen zabawnych sytuacji, ale też równie absurdalnych. Już sam początek przywołuje na twarz ironiczny uśmieszek, jednak nie ma co się czepiać. Wiadomo nie od dziś, że Jack Sparrow ma niesamowite przygody i pomysły, a w jego świecie nie ma rzeczy niemożliwych. 

Bałam się, że ta część będzie słaba, zwłaszcza po poprzedniej, która osobiście nie przypadła mi do gustu i wręcz nudziła. Byłam jednak pozytywnie zaskoczona, film był świetny. Uważam, że można obejrzeć tę część bez oglądania poprzednich, ale... po co sobie psuć przyjemność? Lepiej znać losy bohaterów, przejąć na siebie ich uczucia i emocje. 

A jeśli ktoś oglądał... też czekaliście na ostatnie minuty filmu z podekscytowaniem?! Tak, pytam kobiety, bo wiem, że facetów to nic nie rusza. :)
Podziel się tym wpisem z innymi:

12 komentarzy:

  1. Jeszcze tych filmów nie oglądałam ale mam zamiar w przyszłości. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POLECAM Z CAŁEGO SERCA <3 Idealne na relaks :D

      Usuń
  2. Rzadko oglądam filmy, więc chętnie chociaż poczytam o nich. :) O tym pierwszym to nawet nie słyszałam, ale ten drugi tytuł jest mi znajomy, ale nie przepadam za takimi filmami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piratów na pewno obejrzę, lecz raczej z przyzwyczajenia niż z ciekawości, a co do Thora, to przemyślę, bo jednak średnio ze mną z filmami o superbohaterach, mimo że czasem nawet daję im szansę.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie szukam fajnych filmów na jesienne wieczory , więc chętnie skorzystam z Twoich rekomendacji :)
    Ja byłam w kinie na "Człowieku z magicznym pudełkiem", ale nie porwał mnie w 100% ten film.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na złość, żaden film nie jest moim gatunkiem. Nie umiem takich oglądać. 😛

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczęłam kiedyś oglądać Thora, ale niezbyt przypadł mi ten film do gustu. A piratów chętnie obejrzę, chociaż chyba muszę sobie przypomnieć poprzednie części i nadrobić te, które nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piratów Oglądałam wkinie, faktycznie świetny film. Jednak z całej serii obejrzałam tylko pierwszą i własnie ta ostatnia. resztę mam do nadrobienia :)

    Na Thora mam smaka, ale także muszę obejrzeć całą serię :)
    W ogóle mam duże braki w Marvelu , a tak lubię te filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do Shantaram - tez miałam czasem chęć rzucić nią w kąt, ale jednak uparłam się, że przeczytam do końca! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piraci z Karaibów- jak nie lubię całej serii, tak Zemsta Salazara bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie wstrzeliło teraz w trochę inne klimaty i byłam na "Listach do M." :D

    OdpowiedzUsuń

 
Designed by Beautifully Chaotic