8 grudnia 2017

Mikołajki na czterech łapach | Tequila




Za oknem szaro i buro, pomimo godziny 14:00. Siedzę przy biurku owinięta w koc jak naleśnik i staram się nie usnąć. Serio, jestem tak wyprana z energii przez tę pogodę, że najchętniej zapadłabym w sen zimowy jak miś. Mam w zanadrzu napisanie jeszcze jednego posta, prawdopodobnie dodam go na dniach. Czeka mnie ciężki miesiąc, bo jak nie jestem w pracy to na uczelni i w moim słowniku przestało występować wyrażenie "wolny dzień".
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia