2018 - blog MAŁEJ złośnicy

16 października 2018

Positive mind. Positive vibes. Positive life. | Paulina

Miniony weekend był równie piękny co cały dzień i byłam wniebowzięta, gdy wychodziłam z domu na sesję. Niestety, ostre słońce mocno pokrzyżowało nam plany, a jakość zdjęć mnie ani trochę nie zadowala. Coś poszło nie tak, ale pocieszam się tym, że modelka jest zadowolona z efektów. Zaprosiłam ją w kolejną niedzielę na sesję powtórkową, może tym razem wyjdzie nam o wiele lepiej. 













12 października 2018

Life is a collection of moments | Jola










Na powitanie weekendu przychodzę do Was z piękną sesją z ostatniej niedzieli. Pomimo wszelkich przeciwności i złego samopoczucia mojej modelki, udało nam się stworzyć naprawdę ładne i ciekawe kadry. Mam nadzieję, że Wam również fotki się spodobają, tak jak mnie. 

W ciągu paru dni dodam również część II z sesji Pauli. A z kolei w niedzielę szykuje się kolejne spotkanie, także bądźcie gotowi! Zamierzam wrócić z bogatym portfolio! 

PS: Myślę nad stworzeniem osobnej serii postów, coś z życia rekrutera. Mnóstwo śmiesznych i dziwnych sytuacji, jakie na co dzień spotykają mnie w pracy. Dajcie znać czy zainteresowałaby Was taka seria :)









Na sam koniec moje ulubione zdjęcia. Myślę, że będę musiała je wywołać i wrzucić w ogromną antyramę. Jestem z nich mega zadowolona. A Wy co myślicie? 



6 października 2018

Powitanie jesieni z Paulą | część I
Gdybym nie wykorzystała tak pięknej pogody jak dziś, nie byłabym sobą. Spontaniczne wyciągnęłam znajomą na sesję i wiecie co? Jeszcze nigdy nie byłam tak zadowolona ze zdjęć jak dziś! Zwykle wybieram ok. 20 zdjęć z sesji. Dzisiaj mam gotowych 87 zdjęć, a to nie wszystko... Także zmuszona zostałam do podzielenia tego postu na dwa/trzy osobne, ponieważ ilość zdjęć jest powalająca. Mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu. 

Poznajcie Paulę! 








21 września 2018

Ogrody Kapias - Goczałkowice Zdrój
Pewnego dnia oglądając portfolio znajomego fotografa, odkryłam magiczną miejscówkę. Od razu zakochałam się w tym miejscu, a przecież nigdy wcześniej tam nie byłam. Z ciekawości sprawdziłam na mapie i okazało się, że magiczne miejsce jest zaledwie parę kilometrów dalej i dojazd tam zajmie co najwyżej 20 minut (no chyba, że trafi się na wypierdzisty korek na wysokości Pszczyny...). 

W końcu po paru tygodniach nareszcie udało nam się tam dotrzeć. W wakacje na pewno było tam o wiele piękniej, aczkolwiek było wystarczająco uroczo, aby zdobyć moje serce.Ogrody Kapias znajdują się w Goczałkowicach, zaraz za Pszczyną. Małe miasteczko, gdzie ludzie jeździli jak idioci (przyjezdni oczywiście, nie mówię o miejscowych!). Bo jak przystało na niedzielę, na okolicę z ciekawymi atrakcjami, należy wyłączyć mózg i cyrkować na drodze. Pomijając to... byłam wniebowzięta! Ogrody są duże, spacer może zająć nawet parę godzin. Możemy tam spotkać ogród angielski, japoński, skandynawski, a także przejść się aleją lipową, cienistym wzgórzem lub spróbować swoich sił w labiryncie, który nie jest wcale taki łatwy jak się wydaje! 


Cudowne miejsce na spędzenie czasu. Przy wejściu do ogrodów jest również restauracja, a także centrum ogrodnicze, gdzie możecie kupić mnóstwo wspaniałych roślin po atrakcyjnych cenach. Nam osobiście bardziej opłaca się jechać tam po nowe kwiaty niż np. do Ikei w Katowicach. Mam już nawet modelkę umówioną na sesję zdjęciową w ogrodach, także nie mogę się doczekać efektów! 




















20 września 2018

Wrześniowa aktualizacja | Pożegnanie lata - Jola
Legenda głosi, że w końcu zacznę regularnie nawiedzać bloga. No, może zacznę skoro już kończę pracę o 14, a potem mam cały dzień dla siebie. Jestem szaleńczo zakochana w swojej nowej pracy i nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam taki komfort psychiczny. To cudowne uczucie, gdy wstajesz rano do pracy ze spokojem, bez nerwów, stresu czy myśli o wejściu pod autobus po drodze. 


Póki już tu jestem, wrzucę parę ujęć z ostatniej sesji zdjęciowej, na której POZWOLIŁAM SOBIE ZROBIĆ ZDJĘCIE mojej modelce. Trwało to zaledwie półtorej godziny, żadna z nas nie miała na to więcej czasu, aczkolwiek jest kilka fajnych zdjęć. Lato kończę i z niecierpliwością czekam na pierwsze oznaki zbliżającej się jesieni. Aż się cała trzęsę na myśl o pięknych zdjęciach, spacerach wśród kolorowych drzew i liści, w ciepłych sweterkach. Jeśli są tu jakieś osoby ze Śląska chętne na wspólną sesję, kawę i ciacho, to zapraszam serdecznie!