stycznia 2018 - blog MAŁEJ złośnicy

26 stycznia 2018

You can start over, each morning | Jola
Dochodzę do wniosku, że spontaniczne sesje wychodzą najlepiej. Z Jolą umówiłyśmy się z dnia na dzień, szczegóły uzgadniałyśmy wczoraj po 23 wieczorem, a dzisiaj rano po 8, już byłyśmy nad jeziorem. Uwielbiam ją jako modelkę, a ona uwielbia nią być. Nie boi się obiektywu, czuje się jak ryba w wodzie. 

Jutro wybieram się z Milką na Nikiszowiec, dzielnicę Katowic, która aż prosi się o sfotografowanie. Oczywiście, w niedzielę wrzucę kilka fot. Z kolei w poniedziałek mam kolejną umówioną sesję z koleżanką z pracy, tak śliczną dziewczyną, że nie mogę się doczekać, aż będę ją mieć przed obiektywem. 

Zostawiam Was z Jolą i lecę na kolację! 


23 stycznia 2018

WEEKENDOWO | Zakopane - Dolina Kościeliska
Dzień drugi w górach spędziliśmy w Dolinie Kościeliskiej, która według mnie jest o wiele bardziej atrakcyjna od swojej chochołowskiej koleżanki. W tym dniu wracaliśmy również do domu, więc mieliśmy też ograniczony czas na spacery, nie wędrowaliśmy żadnym innym szlakiem, chociaż było tak ślisko, że i tak pewnie daleko byśmy nie zaszli. Poruszaliśmy się więc głównym szlakiem na schronisko. Ludzi nie było dużo, aczkolwiek cały czas mieliśmy kogoś w zasięgu wzroku, a im bliżej byliśmy schroniska, tym większa była ilość turystów. 

Zdjęć nie mam za wiele, światło nie chciało ze mną współpracować, więc sobie trochę odpuściłam i cieszyłam się samym spacerem. W drodze powrotnej pojawiła się mżawka, chmury, a w połowie drogi była już taka mgła, że ledwo widzieliśmy cokolwiek wokół siebie. Do samochodu zmierzaliśmy już na pamięć, widoczność była zaledwie 3/4 metry. 

Czas leci tak szybko, że mam wrażenie jakbyśmy tam byli parę miesięcy temu, a nie zaledwie 2 tygodnie wcześniej. Już mnie ciągnie, aby gdzieś pojechać. Tam, przez te dwa dni naładowałam bateryjki i zostawiłam za sobą cały zeszły rok. Pewnie w lutym też się gdzieś wybierzemy, ale już nie w stronę Tatr. Trzeba w końcu zobaczyć coś nowego, nieznanego. 


12 stycznia 2018

WEEKENDOWO | Zakopane - Dolina Chochołowska
W poprzedni weekend udało nam się skorzystać z pięknej pogody i wylądowaliśmy w Zakopanem. Lubię tamte okolice, więc od momentu zarezerwowania pensjonatu, niemal szalałam z ekscytacji jakbym pierwszy raz jechała w góry. Oczywiście, wolałabym jechać w końcu do Karpacza czy ogólnie w tamte strony, ale z powodów finansowych zdecydowaliśmy się na bliższe góry. 

2 stycznia 2018

WYCIECZKOWO | Pszczyna
Jedno z moich noworocznych postanowień udało się rozpocząć już 1 stycznia. Lekko zamroczona ( poszło się spać o 4 nad ranem to co się dziwić... ) obudziłam się po 11, po czym natychmiast wpadłam na pomysł wycieczki do Pszczyny. Wystarczyło jedynie dobudzić Pawła, odebrać psa od siostry i w drogę! Samochodem to zaledwie 15 minut drogi, a że nie mieliśmy nic ciekawego do roboty to zapakowaliśmy na plecy torbę z aparatem i ruszyliśmy na wycieczkę.