23 marca 2018

MAKE PHOTOGRAPHY EASIER - Katarzyna Tusk | Czy warto kupować?

Miałam zdecydowanie nie pisać o książkach, co najwyżej o filmach - z dwóch powodów: po pierwsze kiepsko wychodzą mi recenzje, a po drugie blogów książkowych jest mnóstwo, w związku z tym nie czułam potrzeby. Tu jednak uczynię wyjątek, zwłaszcza że kilka osób prosiło o moją opinię dotyczącą tej pozycji. 


Książkę Kasi Tusk kupiłam dosyć późno, jeśli chodzi o datę jej premiery jak i moje zainteresowanie nią. Zawsze jednak coś innego wpadało w moje łapki. W końcu się zaparłam, po czym w wolny dzień od pracy specjalnie do niej pojechałam (pracowałam jeszcze w empiku) i nie zatrzymując się przy innych pozycjach ani nowej kolekcji pięknych notesów (od których jestem uzależniona!) drapnęłam Kasiny poradnik. 

Lekturę pochłonęłam tak szybko jak pochłaniam kinderki. Czyta się szybko (za szybko nawet), przyjemnie, a oczy i duszę możemy nacieszyć pięknymi fotografiami autorki jakie zawarła jako przykłady do każdego rozdziału/podrozdziału. Kasia pisze o świetle, tle, kompozycji, pozowaniu, wspomina również o fotografii kulinarnej jak i rodzinnej. Każdy może znaleźć coś ciekawego dla siebie, chociaż zapewniam Was, że z czystej sympatii przeczytacie wszystko. 



Dla kogo jest ta książka? Dla zupełnie zielonych, początkujących osób, które do świata fotografii dopiero wchodzą, a wszelkie zawiłe formułki i cyferki je przerażają (tak jak mnie nadal). Ogromną zaletą poradnika jest brak ciężkich, technicznych sformułowań. Bez względu na to ile wie się na temat podstawowych ustawień w lustrzance, można zrobić ciekawe zdjęcia. Ale jeśli jesteś osobą, która w fotografii siedzi już jakiś czas nie dowiesz się niczego nowego. Przeczytałam książkę od deski do deski, ale wszelkie informacje w niej zawarte nie uzupełniły ani trochę mojej wiedzy. 

Podsumowując: polecam poradnik każdej osobie początkującej. Znajdziesz tam wszystko czego potrzebujesz - tło, kadrowanie, światło (najważniejsze!). Nie potrzebujesz lustrzanki za grubą kasę. Wystarczy Ci nawet telefon, wyobraźnia, kreatywność i chęci :)


3 komentarze:

  1. Nie mój temat, jakieś tam foty na insta robię, ale chyba nie potrzebowałabym profesjonalnych podpowiedzi. Z drugiej strony może kiedyś do niej zajrzę :p
    Ogólnie to czasami zaglądam na bloga Kasi, ale wielką fanka nie jestem ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardziej niż tego typu książkowe porady, cenię sobie dobre albumy, z którym można się wiele nauczyć. Przede wszystkim dobry kadr no i pomysłowość. Reszta znajduje się w instrukcji obsługi każdego aparatu.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam, ale pewnie kiedyś przy okazji sięgnę po tę książkę. Czytałam wiele złych opinii na jej temat - że dla amatorów, że nic odkrywczego.. ale dla mnie takie książki też są potrzebne. Nie każdy ma mega doświadczenie w fotografowaniu i chętnie podłapie wskazówki, które może dla niektórych są oczywiste. Ja osobiście jestem pod wrażeniem zdjęć Kasi Tusk, bardzo przyjemne dla oczu:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia