Calm is a super power | Marta - blog MAŁEJ złośnicy

26 lipca 2018

Calm is a super power | Marta

Po kilkudniowej przerwie wracam z najnowszą sesją zdjęciową. Pierwszy raz zrezygnowałam z pleneru i zdecydowałam się na domowe zacisze, ale efekt uważam za zadowalający. Ostatnio mam nieodparte wrażenie, że każda sesja wychodzi coraz lepiej niż poprzednie, przez co moje chęci zdecydowanie lecą w górę. Miło widzieć postępy we własnej pracy. 









3 komentarze:

  1. Piękna sesja! Światełka dodały klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie jest bardzo nietuzinkowe. Potem moja uwagę przykuło czarno-białe, i szalenie piękne, kolejne pod nim.
    Oj tak, zdecydowanie dobrze było zrezygnować na tej sesji z pleneru.

    OdpowiedzUsuń