Lipcowe instalove - blog MAŁEJ złośnicy

3 sierpnia 2018

Lipcowe instalove

Lipiec był dobrym miesiącem. Sporo wolnego, sporo spotkań, śmiechu, lodów, spacerów, zdjęć. Wypoczęłam i odreagowałam po ciężkim czerwcu, chociaż myślami i tak już jestem nad morzem. Pozostałe zaledwie osiem dni, abym zanurzyła stopy w zimnym Bałtyku, wciągnęła w płuca to powietrze, tak inne niż w mieście na Śląsku... 

Poprzedni miesiąc spędziłam w większości na spotkaniach i odsypianiu. Weekendy na działce u znajomych, wycieczka do Ustronia, malutki stosik książek jakie udało się przeczytać, foldery pełne nowych zdjęć. Wykonałam też kilka sesji, które zdecydowanie wpisują się do listy moich ulubionych. Udało nam się również skończyć remont kuchni (no dobra, musimy pomalować jeszcze parę miejsc...) i odgracić sypialnię. Bardzo, bardzo powoli mieszkanie nabiera uroku, chociaż jeszcze długa droga przed nami. Grunt to mieć dobre nastawienie. 




7 komentarzy:

  1. Mnie z kolei, lipiec mocno wymęczył, a sierpień zaczął się... wcale nie lekko. Niemniej – dobre nastawienie – to prywatny sukces w życiu każdego z nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te motyle są przepiękne! Miłego wypadu nad morze życzę, też bym chętnie pomoczyła stopy w zimnym Bałtyku :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałaś pracowity miesiąc więc teraz odpoczywaj ile możesz :D Zazdroszczę wyjazdu, ja w tym roku oprócz krótkich wycieczek muszę pocieszyć się działką, ale za rok sobie odbiję! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne klimatyczne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwycam się tymi zdjęciami! Stajesz się pomału moją inspiracją w dziedzinie fotografii :) taki czas na zrelaksowanie jest potrzebny! Koniecznie daj znać, jak tam wypad nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne zdjęcia! Najbardziej mi się podoba to z biedronkami i kotem :D

    OdpowiedzUsuń