19 grudnia 2018

Zamknięcie 2018 roku

Co tam u Was? Święta tuż za pasem, więc pewnie większość z Was intensywnie się do nich przygotowuje. Prezenty, zakupy, strojenie domu czy ubieranie choinki to teraz obowiązkowe punkty programu. U mnie wszystko jednak odbędzie się dopiero w weekend, bo grudzień od samego początku jest dla mnie niezwykle zwariowany. Nowa praca, remont, milion nowych książek i kilka innych spraw doprowadziło do tego, że praktycznie nie miałam ani chwili, aby tu wpaść. Z tego też powodu postanowiłam nie pierniczyć się i raz, a konkretnie zamknąć ten rok w jednym krótkim poście. 

Do tej pory myślałam, że zrobię solidne podsumowanie całego roku, ale rozmyśliłam się. Teraz pełno tego będzie na blogach, więc moje wydałoby się po prostu nudne. Wiadomo, Ci co byli ze mną na bieżąco co nie co kojarzą, a jeśli nie - od czego jest archiwum? Także nie będę duplikować postów i uratuję Was przed podsumowaniem! 

Do końca roku mogę nie mieć już czasu nic napisać, dlatego chciałabym życzyć Wam wszystkiego dobrego w te Święta, przyjemnych i spokojnych chwil wraz z bliskimi oraz cudownych prezentów, dużo żarełka i ciepełka! 

Odezwę się zaraz po Nowym Roku. Od 28 grudnia do 6 stycznia będę na "sylwestrowym" wyjeździe w górach, także oczekujcie u mnie zimowego rozpoczęcia roku! A do tego czasu postaram się być na bieżąco z Waszymi postami oraz komentarzami. 

~ PS: Tak jak obiecałam, w przygotowaniu mam post z aplikacjami 
do obróbki zdjęć, a także jak obrabiam zdjęcia w programach graficznych. 
Idąc za pomysłem Ani z bloga Ekstrakt życia wspomnę również coś o ujęciach makro. 
Jeśli macie jakieś pomysły to koniecznie dajcie znać! 


4 komentarze:

  1. Rozumiem Cię, bo również nie robię zestawienia rocznego. Zrobiłam jeden raz, ale to było konkursowe zestawienie. Podobnie zresztą ma się sprawa ze świątecznymi postami, daruję tego czytelnikom. Myślę, że teraz najbardziej potrzeba odtajania od zgiełku przygotowań, dlatego pracuję nad miłą wycieczką po moim ulubionym pałacu w moim rodzinnym mieście, (jak się uda, na weekend będzie gotowe).
    Już się nie mogę doczekać Twojego noworocznego wpisu, lubię zimowe góry.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo! Kochana! Jeszcze nigdy tak nie balowałam, żeby wracać z imprezy po tygodniu xD No to udanego wyjazdu i do przeczytania w przyszłym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W taki razie dużo szczęścia w Nowym Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuu czekam na post z aplikacjami - kocham takie rzeczy. Wszystkiego najlepszego w nowym roku, kochana!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 blog małej złośnicy , Blogger