Nothing burns like the cold | Jola - blog MAŁEJ złośnicy

16 stycznia 2019

Nothing burns like the cold | Jola

W sobotę wybrałam się na pierwszą sesję zdjęciową w tym roku i... trwała zaledwie pół godziny. Moje samopoczucie sięgało niemal dna, ledwo stałam na nogach, a jeszcze miałam w planach kilka rzeczy, które musiałam załatwić. Byłam więc niesamowicie zaskoczona, gdy oglądając zdjęcia na komputerze późnym wieczorem, dotarło do mnie, że efekty sesji są o niebo lepsze niż się spodziewałam. Ma to dla mnie ogromne znaczenie i zaraz Wam powiem dlaczego. 

Na dniach ruszam z własną działalnością. Mam już niemal wszystko ogarnięte, zostały jedynie szczegóły i kilka punktów, które z czasem chciałabym rozbudować. Nie chciałabym teraz za wiele zdradzać, aby niczego nie zapeszyć. I tak startuję z rocznym opóźnieniem, także mam w sobie mnóstwo chęci oraz zaangażowania. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla mnie łaskawy. Trzymajcie kciuki! 









11 komentarzy:

  1. Zimowe sesje muszą trwać krótko. Taka ich mroźna natura :D
    Mam nadzieję, że z Twoją działalnością wszystko pójdzie dobrze. Fajnie byłoby gdybyś kiedyś o tym napisała. Sama powoli tworzę biznes plany i tak dalej.
    Powodzenia i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne wykonanie i te oczy modelki... To już dzieło natury, ale pięknie je wyeksponowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiało być krótko bo być zamarzła w tym sweterku :D
    Śliczne zdjęcia Ci wyszły :) Powodzenia z planem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za Twoją działalność. Zawsze podziwiam odwagę u osób, które się na taki krok decydują. Niech się kręci!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite zdjęcia, wspaniałe ujęcia w zimowej aurze :)
    Powodzenia z działalnością.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe ujęcia! <3 Najbardziej jednak podoba mi się to z zimnym ogniem, ma tyle magii w sobie! Powodzenia z własną działalnością, samych sukcesów! Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekty są naprawdę bardzo dobre. Powodzenia ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. własna działalność fotograficzna? :) ale super, życzę powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie ta sesja wyszła <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia, ja ostatnio cierpię na brak czasu i szwankujące zdrowie ale marzy mi się jakaś sesja w zimowej odsłonie.
    Obserwuję i zapraszam do mnie, wtrybieoffline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń