Rycerka Górna | Przegibek 1000 m n.p.m. - blog MAŁEJ złośnicy

12 stycznia 2019

Rycerka Górna | Przegibek 1000 m n.p.m.

Wprawdzie post miał się pojawił na blogu już w czwartek, ale kilka nieoczekiwanych sytuacji sprawiło, że przychodzę do Was z małym opóźnieniem. Wyjątkowo ciężki dzień miałam, jestem więc zaskoczona, że poranna sesja zdjęciowa wyszła całkiem nieźle. Oczywiście, pokażę Wam efekty!

Dziś zabiorę Was jednak na Przełęcz Przegibek, znajdującą się w Beskidzie Żywieckim. Szlak piękny, niezbyt trudny, można wręcz powiedzieć iż jeden z łatwiejszych jakie miałam okazję przejść. Wprawdzie początek niemal mnie zamęczył, bo ja i kondycja to średni związek, zwłaszcza gdy trzeba przedzierać się w śniegu po kolana. Szłam niemal godzinę dłużej niż znajomi, ale dotarłam! Wybraliśmy trasę widokową, więc przy okazji postojów zachwycałam się niesamowitą zimą. Od wielu lat nie widziałam takiej ilości śniegu, także emocje były ogromne.












12 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia! Aż zapragnęłam wybrać się w góry, jednak zimą nigdy się nie wybieram, bo jakoś czuję, że nie dałabym rady. Ty byłaś godzinę później, ja pewnie w ogóle bym nie dotarła do końca :) Pozostaje mi czekać do wiosny.
    mój blog - addarkzja

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz miast padać od listopada do marca, to napada w styczniu raz a dobrze. Zima pojawiająca się nagle ma swoje konsekwencje, ogłoszono zagrożenie lawinowe i faktycznie zdarzają się niebezpieczne sytuacje.

    Wczoraj chciałam dostać się na pewien alpejski szlak, ale go zamknięto, bo ryzyko było zbyt duże. Wybrałam więc inny po drugiej stronie gór i było przecudownie, a zdjęcia wyszły bombowo. Świetnie się bawiłam i też się zapadałam w śniegu, mimo posiadanych rakiet śnieżnych. Świeży śnieg jest puszysty, tak delikatny, że rakiety nie pomagają tak na 100%, ale gdyby spróbować przejść szlak w butach, zapadałabym się jeszcze głębiej, więc dobrze, że je wzięłam.

    Jak nic mi nie przeszkodzi, to w weekend umieszczę na blogu swoją fotorelację z tej przygody. Góry najpiękniejsze są jesienią i zimą, bez dwóch zdań! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, ja i kondycja to też tak średnio, mimo że mieszkam w górach i faktycznie czasem muszę przejść parę, dobrych kilometrów. O tak! Ja również zachwycam się zimą, masz rację, że dawno takiej ilości śniegu nie było i przyznam Ci, że brakowało mi tego:) I to jest zdecydowanie idealna okazja, żeby porobić zdjęcia! A Twoje są magiczne, zimne i naprawdę miło zatrzymać się przy nich, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. CUDOWNIE! Mam w planach wybrac się w Beskidy. No i przypuszczam, ze taki szlak na początek będzie dobry :) Ale widoki, gdy gorom towarzyszy taka ilosc sniegu, są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam ten szlak - nietrudny i bardzo przyjemny :)

      Usuń
  5. O prosze, kochany Beski Żywiecki. Zapraszamy też na Śląski :) chociaz podejrzewam, że u nas szlaki górskie będą totalnie odcięte. Ale nie wiem, trzebaby to sprawdzić. Ilość śniegu ogromna i wciąż sypie. Na chwilę to jest piękne jednak mieszkanie tutaj wymaga nielada wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beskid Śląski jest mi bliski, mieszkam w Tychach, więc zaledwie godzinę drogi :)
      Jak byłam w Rycerce to podziwiałam mieszkańców, mnóstwo pracy i wysiłku trzeba wsadzić w ogarnięcie domostwa przy takiej ilości śniegu.

      Usuń
    2. No właśnie tak pomyślałam, że jesteś gdzieś z "okolic" bo i zdjęcia Cieszyna widziałam itp :) Mam dobre wspomnienie z Tychami. Zrobiłam tam pierwszy tatuaż.
      No niestety władze miast i wsi nie zawsze są nam na rękę, więc trzeba sobie radzić samemu.

      Usuń
    3. Super! W jakim studio? :)
      Przy lepszej pogodzie zapraszam na kawę i foty!

      Usuń
    4. U Moniki Malewskiej w Zmierzlokach ;)
      Bardzo chętnie!

      Usuń
  6. Jak pięknie uchwycona zima! A z kondycją nie martw się, nie jesteś sama ;) Zawsze staram się nastawić na Nowy Rok, że uda mi się ją poprawić. Planować można, gorzej z praktyką. Szczególnie podobają mi się dwa pierwsze zdjęcia. Mają niesamowity urok. Jestem tutaj nowa i gdy tylko popatrzyłam na tytuł bloga to przypomniał mi się film ,,Zakochana Złośnica" z moim ulubionym aktorem Heathem Ledgerem. Jeśli nie widziałaś to koniecznie zachęcam, bardzo przyjemny. Dodam jeszcze, że chętnie pozostanę tutaj na dłużej. Uwielbiam patrzeć na fotografie innych osób, bo za tym kryje się takie indywidualne spojrzenie na świat. Ciężko mi to wytłumaczyć, ale trzymam kciuki, żebyś nadal spotykała na swojej drodze takie piękne miejsce jak na tych zdjęciach ;)
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, w teorii wszystko jest łatwiejsze, a jak przychodzi do praktyki to... No właśnie :D Filmu nie widziałam, a przynajmniej nie kojarzę. Z pewnością zobaczę!
      Bardzo się cieszę, że mój blog przypadł Ci do gustu, zapewniam z czystym sumieniem regularną dostawę nowych fotografii :)
      Miłego dnia!

      Usuń