Zwardoń | Mały Rachowiec 840 m n.p.m. - blog MAŁEJ złośnicy

14 stycznia 2019

Zwardoń | Mały Rachowiec 840 m n.p.m.

Ta wycieczka była nieco spontaniczna. Mieliśmy zupełnie inne plany, ale pogoda i potężna ilość śniegu nam je przekreśliła ze względu na bezpieczeństwo. W związku z tym, wybraliśmy się na spacer to pobliskiego Zwardonia. Miasto położone jest w zachodniej części Beskidu Żywieckiego, w masywie Wielkiej Raczy (na którą nie udało nam się wejść przez pogodę). Panuje tam specyficzny mikroklimat, dzięki któremu śnieg utrzymuje się tam blisko pół roku co z kolei sprzyja sportom zimowym. 


Mały Rachowiec znany jest głównie z wyciągu narciarskiego. Moglibyście mnie zapytać co tam robiłam, skoro narty to ja co najwyżej w telewizji oglądam - a no, wybraliśmy szlak spacerowy Aleją Zakochanych i w tych cudownych zaspach do pasa, doczłapaliśmy się właśnie na Mały Rachowiec. Tam zjedliśmy pyszny obiad, ogrzaliśmy się i przeczekaliśmy śnieżycę, po czym na krzywy ryj zjechaliśmy wyciągiem w dół. 

Kolejny niedługi i niezbyt wyczerpujący szlak (no chyba, że brniesz przez pół metrowe zaspy śniegu jak my). Widoki byłyby o wiele piękniejsze, gdyby pogoda pozwoliła nam je obejrzeć. Przejaśniało się tylko momentami, więc zdjęcia stamtąd też nie powalają na kolana. Ale i tak warto się tam wybrać, jeśli jesteście w pobliżu. 









Tu widać jak zasypane były domy na szczycie...


8 komentarzy:

  1. Ostatni weekend spędzałam w podobnych warunkach, więc aktualnie szykuję relację z wypadu w góry. :)
    Pięknie jest, po prostu bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę widoków. Na zdjęciach krajobraz wygląda fenomenalnie mimo takiej ilości śniegu. Jakiego aparatu użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo było jeszcze lepiej! Fotografuję Canonem 700D + obiektyw 24mm na zmianę z 50mm, też canony.

      Usuń
  3. Dzisiaj też poszłam fotografować to, co się tu u nas odwala i jestem pod wrażeniem Twojej przeróbki. Właśnie dlatego nie lubię fotografować śniegu - bo nigdy nie umiem tego tak dobrze obrobić. Jednak za dużo tego białego :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze mam problem z obróbką śniegu, to jakiś koszmar xD To chyba pierwszy raz w życiu, gdy jestem w miarę zadowolona z efektu zimowego haha

      Usuń
    2. Po prostu za jasne i albo te zdjęcia wychodzą za ciepłe, albo za zimne. Ciężko ogarnąć coś pomiędzy.

      Usuń
    3. A z jakiego korzystasz programu?
      Ja staram się zawsze wyciągnąć jak najwięcej bieli i podkręcam jasność z kontrastem oraz przejrzystością. Zmieniam też cienie. Nie każde zdjęcie mi wychodzi, ale większość ogarnęłam.

      Usuń